Królowa wolała zabawy
wolters kluwer polska praca |hurtownia kosmetyczna |hotele zakopane„Królowa wolała zabawy. Jeździła karocą do Królewskiej Doliny — tam, gdzie dziś jest ulica Sobieskiego — na wesołe krotochwile. Spieszyła to na przyjęcie u opata Łoknickiego w Oliwie, to na bankiet u francuskiego posła. Matkowała też pannie młodej, wojewodziance malborskiej Bąkowskicj, która ślubowała miłość staroście tolkmickiemu Janowi Działyńskiemu. Huczne to wesele odbyło się w Zielonej Bramie i trwało trzy dni.
O uczonych rozmowach, jakie toczyli Sobiescy ze słynnym astronomem Heweliuszem w jego obserwatorium przy ulicy Korzennej, oraz o rozmaitych innych siurpryzach i souvenirach wspomnę jeszcze na dalszych stronach. Teraz proponuję zatrzymać się przez moment przy Długim Targu pod drugim, gdzie królowa Marysieńka 9 września 1677 roku urodziła królewicza Aleksandra. Cóż to było za wydarzenie! Poprzedziło je siedem dni absolutnej ciszy. Na ulicach Gdańska wstrzymano wszelki ruch. Przestały bić dzwony. Zatrzymano skrzypiące zegary.— wszystko po to, aby w niczym nie zaszkodzić młodemu królewiczowi. Za to gdy królowa i królewicz doszli do sił, zabawiono się po polsku, aż echo obiegło cały ówczesny świat. Pomysłowy architekt i pirotechnik zarazem Ernest Braun skonstruował wielką makietę bitwy pod Chocimem. Mieszkańcy Gdańska piali z zachwytu patrząc, jak wojsko polskie gromi Turków. Całe to widowisko, jak przystało na prawdziwy fajerwerk, rozegrało się w kolorowych blaskach pękających rakiet i huku rozrywających się petard. Na ulicach ustawiono łuki triumfalne ozdobione srebrnymi orłami, złotymi girlandami i górnolotnymi hasłami. Rycerskie turnieje, teatralne przedstawienia, a głównie toasty przypominały sławne zwycięstwa ojoa, wróżąc większo jeszcze jego synowi. Muzykanci przez wiele dni wygrywali hymny na cześć urodzonego w Gdańsku polskiego królewicza.“(14)
Wakacje |sprzęt geodezyjny |Kserokopiarki